Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andrzej chyra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą andrzej chyra. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 lipca 2015

Moje odczucia po obejrzeniu filmu ,,Carte Blanche".

Cześć,

Wczoraj obejrzeliśmy z M. film, który bardzo mnie poruszył. Dlatego chciałabym się z Wami moimi przemyśleniami na ten temat podzielić. 


Film nosi tytuł ,,Carte Blanche" i przedstawia prawdziwą historię lubelskiego nauczyciela, który pewnego dnia zauważała, że zaczyna gorzej niż do tej pory widzieć. Decyduje udać się do lekarza gdzie okazuje się, że cierpi na nieuleczalną i rzadką chorobę w efekcie której wkrótce zupełnie straci wzrok. Mężczyzna początkowo przerażony sytuacją w której się znalazł próbuje popełnić samobójstwo jednak jest to próba nieudana. Postanawia więc zmierzyć się z chorobą w ten sposób by żyć tak jak jak do tej pory w zakresie na jaki choroba mu na to pozwoli. W związku z tą decyzją nauczyciel nie rezygnuje z pracy w liceum, do tej pory miał świetny kontakt ze swoimi uczniami i tak pozostanie do końca. Prowadzi młodych ludzi ku maturze jednocześnie próbując oswoić się i pogodzić z sytuacją w której się znalazł. Tu chciałabym zaznaczyć, że bohater a przede wszystkim jego wola walki i siła a także chęć życia wzbudził we mnie ogromny podziw i szacunek. 



Akcja filmu rozgrywa się w Lublinie. To co najbardziej wstrząsające to klimat filmu- brudne, brzydkie, szare miasto z obdrapanymi, obskurnymi kamienicami. Stare, rozpadające się, zmagające się z własną chorobą. Bohaterowie filmu wynajmują ciemne mieszkania z ponurymi ścianami i meblościankami. Oglądając ten film i pomijając główny wątek choroby, dociera do nas, że życie w Polsce to nie tylko zdjęcia ładnych przedmiotów, którymi zachwycamy się przeglądając Instagram. To nie opisy słonecznych, leniwych dni spędzonych w modnych miejscach, przy kawie i uroczym kawałku ciasta. To nie to co wmawiają nam blogerzy oznaczając zdjęcia polskich pól hastagami #kochampolskę i #polskanajpiękniejsza. Życie w Polsce to główny bohater, który wkrótce przestanie widzieć, ale nie stać go na zakup urządzenia, które czytałoby mu książki na głos. To smutne szpitale i lekarze, którzy bez emocji informują go o tym, że właśnie zaczyna się największy dramat jego życia. To obcy mężczyzna, który kupuje od niedowidzącego teleskop i oszukuje go zostawiając na stole połowę umówionej ceny. To młoda dziewczyna, która nie przychodzi na swój egzamin maturalny bo ojciec wyzwał ją od dziwek i potraktował pięścią w twarz. To również jej matka pielęgniarka, która spędza życie na chowaniu przed mężem alkoholikiem pieniędzy. 

Film jest bardzo realistyczny i nie przesłodzony. Nawet wątek miłosny w nim przedstawiony jest tragiczny i rzeczywiście prawdopodobny. Złudna miłość pomylona z namiętnością, która sprowadza się tylko do próby ułożenia sobie życia. Kobieta z dzieckiem, która z płaczem tłumaczy się, że jeszcze będąc na studiach straciła matkę, ojca nie zna, nie dostaje alimentów na dziecko. Że miała nadzieję na lepsze życie a więc nie jest gotowa na życie z inwalidą. Nie jest to miłość, która przetrwa wszystko- to jest zwykłe życie, problemy z którymi mierzy się mnóstwo ludzi w naszym kraju. Problemy o które modlimy się, żeby nas nie dotyczyły. 

Film jest mądry i na pewno warto go obejrzeć chociażby po to, żeby uświadomić sobie, że bańka w której część z nas ma szczęście żyć w każdej chwili może pęknąć. Nic nie jest nam dane na zawsze i do niczego nie wolno nam się przyzwyczajać. Poza tym znakomita rola Andrzeja Chyry.

A Wy, oglądaliście ten film? Jakie na Was zrobił wrażenie?